Historia ulicy

Ulica Świętego Wojciecha dawna Karkutschstraße Dawna Karkutschstraße, obecnie ulica Świętego Wojciecha, pojawia się na planach Szczecina dopiero w ramach projektu nowego śródmieścia, po likwidacji w 1873 r. fortyfikacji otaczających miasto. Punktem orientacyjnym w wędrówce po starych mapach, obrazujących rozwój przestrzenny Szczecina, jest pobliska Brama Portowa - na planach oznaczana jako "Berliner Tor", która obok Bramy Królewskiej stanowi jeden z nielicznie zachowanych do dziś śladów dawnych fortyfikacji. Chociaż prace projektowe i budowlane nad powstaniem Nowego Miasta trwały już od połowy XIX w., to obecne śródmieście Szczecina, jego wizja i koncepcja urbanistyczna, zapoczątkowane przez Jamesa Hobrechta w połowie lat 60. XIX stulecia, a zmodyfikowane i zaktualizowane przez Konrada Kruhla w latach 70., były realizowane z pewnymi zmianami począwszy od lat 80. XIX w. Ulica Św. Wojciecha, położona poza obszarem Starego Miasta, na granicy strefy fortyfikacji, jest jednym z niewielkich ogniw łączących historyczne obszary, zawierającym liczne ślady przeszłości. Została poprowadzona u stóp dawnych umocnień i wzdłuż położonego przed nimi starego cmentarza wojskowego. Na planach od 1874 r. oznaczano ją numerem 78, a w 1891 nadano nazwę Karkutschstraße. Pierwszy patron ulicy - Ferdynand August Ludwig Karkutsch (1813-1891), był kupcem, zajmował się hurtowym handlem zbożem. Należał do licznego w II połowie XIX wieku grona bogatych mieszkańców, wspierających miasto darowiznami, dbających o jego rozwój. Zapisał on Szczecinowi w testamencie 300 tysięcy marek z przeznaczeniem na budowę Muzeum Miejskiego, które powstało w 1913 roku przy Wałach Chrobrego. Z jego fundacji powstał również szpital chorób płucnych położony wśród lasów Zdunowa - jedna z najnowocześniejszych tego typu placówek w Niemczech. Charakter ulicy ukształtował się w końcu XIX i na początku XX stulecia. Przed wytyczeniem główną jej cześć zajmował stary cmentarz garnizonowy "Alter Militärfriedhof", który został założony w końcu lat 40. XIX wieku, gdy teren dawnej nekropolii wojskowej zajęto pod budowę Nowego Miasta. Cmentarz zlokalizowano przy drodze wiodącej od Bramy Berlińskiej (obecnie Portowej) w kierunku zachodnim do wsi Tanowo (dawniej Falkenwalderstraße - obecnie ul. Wojska Polskiego; zachowana ulica Więckowskiego - ograniczająca to założenie - stanowi relikt dawnego przebiegu drogi). Wytyczenie w początku lat 90. ulicy Karkutschstraße (Św. Wojciecha), spowodowało ograniczenie cmentarza, chociaż już wcześniej w projektach postanowiono, że nekropolia ta pozostanie oazą zieleni. Przekształcając cmentarz w założenie parkowe starano się zachować najcenniejsze nagrobki. Wśród nich stałą opieką otoczony był pomnik szczecinianina Friedricha von Wrangla (1784-1877), marszałka polnego, wykonany w 1878 r. z piaskowca i białego marmuru z napisem: "Miłość nigdy nie ustaje" oraz symbolizującymi jego życie odlewami hełmu, miecza i wieńca laurowego. W latach 1891-92 wytyczano ulicę Karkutscha (Św. Wojciecha) od strony placu Hohenzollerna (pl. Zwycięstwa) do ulicy Bismarcka (obecnie Obrońców Stalingradu), kończąc realizację w 1902 roku w rejonie ulicy Turner (obecnie ul. Jagiellońska). Przy wschodniej pierzei Karkutschstraße, w pobliżu kościoła katolickiego p.w. św. Jana Chrzciciela, powstałego w latach 1888-90 przy Greifenstraße (ul. Bogurodzicy), zbudowano Instytut Położnictwa (obecny Szpital Dziecięcy). Ceglany zespół gmachów Instytutu Kształcenia Akuszerek został wzniesiony w latach 1893-95, ale działkę pod jego budowę wyznaczono już w 1889 r. Główny 55-metrowy budynek mieścił laboratoria, sale wykładowe, pokoje dla matek i niemowląt, pomieszczenia dla uczennic. Obok znajdował się budynek administracyjny z mieszkaniem dla przełożonej akuszerek. W 1904 roku z powodu zwiększających się potrzeb obiekt rozbudowano i otoczono zachowanym do dziś ogrodzeniem. W 1924 roku nadbudowano piętro nad nowszą częścią budynku. Klinika była prowadzona przez wiele lat przez wielce zasłużonego profesora S. Stephana, który starał się o stworzenie jak najlepszych warunków dla matek i niemowląt. Najstarsze kamienice (nr 8-10) - czterokondygnacyjne, z wykuszami i historycznym detalem, projektował architekt Hinz w 1892 r. Najefektowniejsze budynki - secesyjna kamienica nr 1 od strony placu Zwycięstwa oraz ceglany gmach archiwum - oba skrajne narożniki ulicy powstały w początku naszego wieku. Kamienica nr 1 zbudowana została w 1902 r. według projektu Friedricha Liebergesella, dla Alberta Netza, wysokiego urzędnika państwowego zaliczanego do elity towarzyskiej Szczecina, który umieścił tu główny kantor dużej królewsko-cesarskiej firmy spedycyjnej; później mieściło się tu także m.in. przedstawicielstwo Lloyda z Bremy. W dużych mieszkaniach mieszkali prawnicy, lekarze, kupcy, wojskowi, dyrektorzy ważnych firm. Ich statusowi odpowiadał wystrój elewacji od strony ulicy z bogatą dekoracją o motywach roślinnych i zoomorficznych, tworzących atektoniczny efekt w połączeniu z urozmaiconą, rozbudowaną bryłą z wykuszami, balkonami, dynamiczną linią gzymsów i wykrojów okien. Wysoką rangę domu podkreślał wystrój klatki schodowej i dziedzińca wewnętrznego z marmurową fontanną wykonaną przez firmę z Düsseldorfu. Kompleks budynków, zamykający Karkutschstraße od strony Turnerstraße (obecnej ulicy Jagiellońskiej), powstał na początku 1901 roku. Budynki zaprojektowane przez radcę budowlanego Konrada Kruhla w 1899 r., realizowane były pod nadzorem radcy Delinsa, prace budowlane prowadził Hugo Lange. Obiekty od początku przewidziano na siedzibę urzędów - mierniczego i archiwum. Za najwłaściwszą formę artystyczna dla tego typu architektury uznano neogotyk. Powstał niezwykle malowniczy kompleks budynków o gładkich ceglanych ścianach zdobionych w zwieńczeniu detalem architektonicznym z jasnego piaskowca i biało tynkowanymi blendami. Wysmukłe kształty otworów i dekoracyjne, stonowane detale podkreślają lekkość konstrukcji oraz sprawiają, że poszczególne obiekty pomimo zastosowania podobnych elementów dekoracyjnych nie rażą monotonią. Stosunkowo spokojna ulica sąsiadująca ze starodrzewem dawnego cmentarza, a jednak bardzo bliska centrum, ściągnęła tu licznych zamożnych szczecinian. Mieszkało tu kilku prawników, lekarze, kupcy, a w nieco skromniejszej części ulicy - od strony Turnerstrase (ul. Jagiellońskiej) znalazły miejsce duże hurtownie: perfum, sukna, kwiatów ciętych, sklep z tkaninami, a nawet duży zakład krawiecki. Obok archiwum mieściły się biura wojskowego urzędu podatkowego a w okresie międzywojennym na placu od strony ulicy Bismarcka (Obrońców Stalingradu) ustawiono szereg baraków pełniących funkcje biur i siedzib stowarzyszeń. Przez lata wyróżnieniem Karkutschstraße było sąsiedztwo aż trzech kościołów. Najstarszym był wspomniany wcześniej kościół katolicki p.w. św. Jana Chrzciciela, zbudowany według projektu berlińskiego architekta Seiberta, konsekrowany w 1890 roku. Kolejny kościół, powstał w latach 1906-1909 według projektu Jürgena Krögera. Ta neogotycka budowla o smukłej 65-metrowej wieży początkowo służyła gminie protestanckiej p.w. Jana Bugenhagena (obecnie kościół p.w. św. Wojciecha). W 1913 roku rozpoczęto na terenie starego cmentarza wojskowego budowę protestanckiego kościoła garnizonowego (obecnie p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa) według projektu B. Stahla. Jeden z pierwszych modernistycznych kościołów, wykonany całkowicie w konstrukcji betonowej został ukończony w 1919 r. Budowla swoją formą i dekoracją sugeruje przeznaczenie dla wojska - solidna, masywna, ciężka z dachami jak żołnierskie hełmy i motywem tarcz na szczycie północnym. W 1933 r. wzniesiono na terenie dawnego cmentarza kolejną charakterystyczną budowlę - drewnianą wieżę nadajnika radiowego. Wraz z nastaniem administracji polskiej w Szczecinie przystąpiono do zmiany nazw ulic. Nowym patronem został w 1945 r. święty Wojciech (956-997). Znano go pod imieniem Adalbertus. Biskup praski, mnich benedyktyński we Włoszech, przez cesarza Ottona III powołany do pracy misyjnej, kanonizowany po męczeńskiej śmierci z rąk Prusów. Przeobrażeniu uległa nie tylko nazwa, ale też przestrzeń dawnej ulicy Karkutscha. W czasie II wojny światowej na terenie dawnego cmentarza zbudowano schron, a po wojnie powstał tu park. Na skutek nalotów alianckich część zabudowy uległa zniszczeniu, szczególnie ucierpiały najstarsze kamienice mieszkalne 8-10 oraz narożne na przecięciu z obecną ulicą Obrońców Stalingradu. Z tego kwartału zabudowy pomiędzy ulicą Św. Wojciecha a Kaszubską (Elisabethstraße) od strony Obrońców Stalingradu (Bismarckstraße) zachował się jedynie budynek Ewangelickiego Konsystorza Prowincji Pomorskiej (obecnie siedziba Teatru Lalek "Pleciuga"). W opuszczonych przez niemieckich mieszkańców kamienicach ulicy Św. Wojciecha osiedlili się mieszkańcy z różnych stron Polski: zza Buga, z kresów wschodnich, z centrum, z Wielkopolski. Znaleźli tu także swój dom Ukraińcy, Cyganie i Żydzi. Wspaniałe mieszkania o amfiladowym układzie pokoi często przydzielano jednocześnie wielu rodzinom, co prowadziło do ogromnego zagęszczenia powierzchni. Choć proces zasiedlania miasta trwał stosunkowo długo, do połowy lat pięćdziesiątych, wielu mieszkańcom towarzyszyło poczucie niepewności co do dalszych ich losów oraz utrwalone poczucie tymczasowości. Mimo to przystąpiono do odbudowy wojennych zniszczeń, przede wszystkim kościołów, potem Instytutu Położnictwa - Szpitala Dziecięcego. Na miejscu zburzonych kamienic postawiono nowe domy o prostych kształtach. Budownictwo pozbawione podziałów i ozdób wprowadza dysonans w zestawieniu z zachowaną architekturą z przełomu wieków. Położona w centrum Szczecina ulica, mająca za patrona mecenasa sztuki, a następnie świętego męczennika, dotyka blisko historii najnowszej Polski. Na pobliskim placu Zwycięstwa zbierała się w latach 80. protestująca młodzież, studenci. W tym samym miejscu w 1999 roku zainaugurowano uroczystą mszą na placu pomiędzy dwoma kościołami, p.w. św. Wojciecha i Najświętszego Serca Pana Jezusa, obecność w Szczecinie korpusu wojsk NATO. Pomimo biegu historii ulica zachowała swój indywidualny charakter, blisko stąd do handlowego centrum, do kościoła, parku, na plac zabaw, na pocztę i do banku. Przez długie lata zaniedbana, ostatnio stopniowo odzyskuje blask - odrestaurowany narożnik od strony placu Zwycięstwa z efektownymi galeriami ściąga coraz więcej gości i zaprasza do spaceru w kierunku tętniącej życiem ulicy Jagiellońskiej, a zacisze parku skłania do zwolnienia tempa, wypoczynku i zadumy.